PartnerForLife
Wybierz stronę
Seks na pierwszej randcePorady nasze

„Czy mu się spodobam”? „Czy zrobię na niej dobre wrażenie”? „Czy to może być właśnie ten”? Te, i wiele innych pytań zaprząta głowę podczas pierwszej randki. Zdarza się, że wśród nich pojawiają się także te, związane z seksem. „Czy pójdziemy dziś do łóżka”? Pytanie to może bezpośrednio wynikać z naturalnego pożądania do drugiej osoby. Jednak, czy zawsze tak jest? Czy seks na pierwszej randce, to zawsze dobry pomysł? I czy na takiej podstawie uda się zbudować udany i trwały związek? Poniższy tekst ma za zadanie ułatwić poszukiwanie indywidualnych odpowiedzi na te pytania.
Seks – od Europy po Amerykę.
Historia ludzkości zna całe epoki, w których seks był w niełasce i krótkie chwile, w których święcił tryumfy. Jeden z najdłużej trwających okresów, w których seksualność oficjalnie uznawano za wartościową i modną, był wiek XVIII, a precyzyjniej – okres panowania we Francji dynastii Burbonów. Ten moment historii wiąże się z rozkwitem libertynizmu, który jako prąd filozoficzny gloryfikował doczesne przyjemności. Seks wtargnął, więc na salony z ogromnym poparciem i zadowoleniem elit intelektualnych ówczesnej Europy. Nie tylko miłosne harce podczas pierwszej randki stały się normą – konwenansem stały się także przyjęcia urządzane przez arystokrację, które obowiązkowo zamieniały się w orgie.
Jak to zwykle bywa, po latach sytych przyszły całe setki lat chudych. Rewolucja francuska niosła ze sobą nie tylko zmiany polityczne, ale przede wszystkim zmiany społeczne i obyczajowe. Seks zstąpił z pałaców do zamkniętych szczelnie sypialni. Ze światła dnia, w ciemność nocy. To właśnie pod koniec wieku XVIII popularność zyskał paramedyczny artykuł, który na prawie 200 lat przypiął masturbacji łatkę patologii, przypisując jej odpowiedzialność za powstawanie bezpłodności, ślepoty, chorób psychicznych czy innego rodzaju kuriozalnych ułomności. Sam seks natomiast, o ile nie chodziło o prokreację, nosił piętno grzechu i zachowania niemoralnego. Jeden z ojców nowożytnej seksuologii dr Kraft-Ebing uważał popęd seksualny kobiet za przejaw perwersji, a więc głębokiej patologii. Zadziwiające, jak duży wpływ na postrzeganie kobiecej seksualności wciąż mają ówczesne poglądy.
Rozluźnienie obyczajów przyszło dopiero w latach 50 XX wieku, wraz z opublikowaniem przez Alfreda Kinseya raportu o seksualności Amerykanów. Raport ten rozprawiał się ostatecznie z mitem purytanizmu Amerykanów, ujawniając powszechność, zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn, stosunków oralnych, masturbacji, zdrad małżeńskich, w tym także stosunków podczas pierwszych randek.
Seksualnie niepodobni.
Rewolucja seksualna i emancypacja kobiet, w połączeniu z rozwojem skutecznej antykoncepcji sprawiły, że obecnie seks powrócił do łask społeczeństwa i szeroko rozumianej kultury. Raporty dotyczące seksualności, także te przeprowadzane w Polsce, notują stopniowe obniżanie się wieku pierwszej inicjacji seksualnej i zwiększającą się liczbę partnerów seksualnych, co wiąże się także ze wzrostem liczby pierwszych randek zakończonych w sypialni. Mowa tu zarówno o kobietach, jak i mężczyznach.
Pomimo podkreślanych w raportach podobieństw seksualność kobiet i mężczyzn różni się od siebie znacząco. Różnice te są obecne w sposobie myślenia, zachowania i ocenie tych zachowań i myśli. Kobiecą satysfakcję seksualną w głównej mierze kształtują takie zmienne jak zaufanie, poczucie więzi, czy bezpieczeństwa. To one decydują o tym, którego mężczyznę kobieta wybierze, którego zaprosi do swojej sypialni. Ponadto, na tworzenie się więzi czy zaufania, w przypadku kobiet, ma wpływ wiele różnorodnych czynników, co znacznie wydłuża ten proces. Jakie ma to znaczenie dla omawianego tematu? Dopóki kobieta nie zaufa mężczyźnie, dopóki nie poczuje się bezpiecznie w jego towarzystwie, w końcu - zanim nie stwierdzi, że jest on jej bliski- dopóty nie ma mowy o seksie. Tym bardziej podczas pierwszej randki, która z założenia służy wzajemnemu poznawaniu się partnerów.
Nie znaczy to jednak ze kobiety nie decydują się na seks podczas pierwszej randki. Większa świadomość własnych potrzeb seksualnych, a także uznanie seksualności za integralną część zdrowego i szczęśliwego życia, w połączeniu ze skuteczną antykoncepcją owocuje większą ochotą kobiet na seks. Randka nie musi być już preludium związku, mężczyzna – potencjalnym mężem i ojcem. Obecnie kobiety częściej dają sobie prawo do nawiązywania z mężczyzną relacji czysto seksualnych, opartych na przyjemności i wzajemnej satysfakcji. Mężczyzna staje się, zatem tylko, lub aż - kochankiem. Kobiety, które spotykając się z mężczyzną liczą przede wszystkim na dobrą zabawę, także erotyczną, znacznie częściej pozwolą sobie na pójście z nim do łóżka podczas pierwszego spotkania, niż te liczące na stworzenie poważnego związku.
Mężczyźni z kolei częściej decydują się na seks podczas pierwszej randki – bez względu na to, czy chodzi im tylko o dobra zabawę, czy także o coś więcej.
Seksualny podwójny standard.
W naszej kulturze zauważa się istnienie podwójnego standardu, dotyczącego życia seksualnego kobiet i mężczyzn. W jego powstawaniu i utrzymywaniu się znaczącą rolę odgrywają kulturowe stereotypy oraz wychowanie. Wpływ tego standardu na postawy kobiet i mężczyzn wobec seksu, w tym seksu na pierwszej randce jest ogromny.
Mężczyzna angażujący się w wiele przygodnych kontaktów seksualnych, nie spotyka się praktycznie w ogóle z negatywną oceną otoczenia. Zdarza się, że jest wprost przeciwnie – posiadanie wielu partnerek seksualnych i umiejętność ich zdobywania staje się zaletą oraz przedmiotem podziwu i zazdrości innych.
Kobiety o podobnym stylu funkcjonowania seksualnego spotykają się natomiast z krytyką takiego zachowania ze strony mężczyzn, innych kobiet oraz ich samych. Mówi się o nich, że są rozwiązłe, niemoralne i nieprzyzwoite tylko dlatego, że zdecydowały się na swobodną ekspresję własnej seksualności. Co więcej, mężczyźni chętniej idą do łóżka z kobietą, która lubi seks i otwarcie to przyznaje. Niechętnie jednak wiążą się z takimi kobietami, preferując te bardziej powściągliwe, o łagodniejszym temperamencie i z bardziej konserwatywnymi zasadami.
Kobieta, która rozważa pójście do łóżka z mężczyzną podczas pierwszej randki musi zmierzyć się, zatem z szeregiem stereotypów i przeszkód, na których czoło wysuwają się pytania: „Co on sobie o mnie pomyśli? Co pomyślą sobie o mnie inni?”
Przyjemność, ciekawość i cała reszta.
Aby lepiej zrozumieć zjawisko seksu na pierwszej randce trzeba sięgnąć do jego przyczyn. Pierwszą z nich jest pragnienie przyjemności. Dotyczy ono zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Osoby należące do tej kategorii chcą pójść ze sobą do łóżka jak najszybciej, ponieważ najważniejsze dla nich jest spełnienie seksualne. Cel tych spotkań jest z góry ustalony, a warunki zaakceptowane przez obie strony.
Kolejną przyczyną jest chęć nawiązania stałego związku, przywiązania do siebie partnera. Do tej kategorii należą wszystkie „dowody miłości”, a przodują w niej prawie wyłącznie kobiety. Decydują się one na seks z mężczyzną, ponieważ liczą na rozwój uczucia i stworzenie silnej więzi z partnerem. Kobiety te są zazwyczaj łatwym „łupem” dla mężczyzn szukających seksualnych podbojów, skrywając swoje intencje pod płaszczykiem emocjonalnego zaangażowania.
Jeszcze inni decydują się na seks podczas pierwszego spotkania z ciekawości lub z powodu presji grupy. ”Wszyscy to robią, więc dlaczego ja mam być inny/inna?”. Do tej kategorii należą reprezentanci obu płci.
Zachowanie podwyższonego ryzyka.
Decydując się na seks podczas pierwszej randki należy pamiętać, że jest to zachowanie ryzykowne. Nie znamy jeszcze partnera, nie wiemy nic o jego przeszłości seksualnej. Nie wiemy także, jakim jest człowiekiem i jakie są jego intencje. Zdecydowanie wzrasta, więc ryzyko zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową, w tym AIDS. Wzrasta także ryzyko stania się ofiarą napaści czy gwałtu. Istotna jest, więc świadomość konsekwencji tego czynu i obustronna zgoda partnerów.
Powstaje więc pytanie, czy warto? Jeżeli oboje tego chcecie i pamiętacie o bezpieczeństwie (prezerwatywa i opcjonalnie inny środek antykoncepcyjny), a partner nie jest osobą zupełnie nieznaną – droga wolna. Jeżeli jednak jedno z was nie jest przekonane, że to odpowiedni czas, a do tej decyzji skłaniają go namowy partnera, naciski ze strony znajomych, czy przekonanie, że seks pogłębi wieź i położy dobry fundament pod przyszły związek – w takiej sytuacji warto się jeszcze raz poważnie zastanowić. Fundamentem związku powinno być zaufanie i wzajemny szacunek, a nie szybkość, z jaką idzie się do łóżka. Jeżeli partnerowi naprawdę zależy, poczeka tyle ile będzie trzeba.
![]() | Krzysztof Tryksza |
Pozostałe porady:
![]() | Partner w wieku ojca |
![]() | Skuteczna komunikacja w związku |
![]() | Kto wpływa na nasz związek? |
![]() | Jak się kłócić? |
![]() | Mieszkać przed ślubem razem czy nie? |
![]() | Partnerstwo czy tradycyjny damsko – męski podział ról w związku? |
![]() | Intercyza – rozsądek czy brak zaufania? |
![]() | Zazdrość – zdrowa emocja czy niszcząca obsesja? |
![]() | Kompromisy w związku – zwycięstwo czy przegrana? |
![]() | Potrzeba bliskości a potrzeba wolności w związku |
![]() | Poszukiwanie partnera przez internet |
![]() | Fotografie w sieci |
![]() | Pierwszy e-mail |
![]() | Korespondencja w sieci |
![]() | Pierwsze wrażenie |
![]() | Rozmowy na pierwszej randce |
![]() | Związki na odległość |
![]() | My i nasze dzieciaki |





















