PartnerForLife
Wybierz stronę
Randki świętokrzyskie

Gdy podwoziłam moją przyjaciółkę do pracy, zastanawiałyśmy się, co zrobić z piątkowym wieczorem, w końcu nie ma to jak babski wieczór. Dwie singielki, można szaleć do woli, ale jakoś nie miałam pojęcia, gdzie pójść i czy w ogóle mam na to ochotę. Zrzędziłam - że nie ma nigdzie klimatu, że pewnie i tak nikogo ciekawego nie spotkamy, bo przecież dyskoteki czy jakieś kawiarnie nie pękają w szwach od mężczyzn, z którymi można porozmawiać o czymś innym niż seks. Niestety te argumenty nie przemawiały do mojej przyjaciółki. Kazała mi przestać o tym myśleć i zapytała jaki rozmiar t-shirtów noszę. Wybałuszyłam oczy, ledwo zdążyłam powiedzieć, że emka, a ona bez pożegnania wyskoczyła z auta i pobiegła do pracy. Cały dzień zastanawiałam się, po co jej ta informacja...
Wieczorem - tak jak umówiłyśmy się - wpadła po mnie. Już w drzwiach dała mi jakąś paczkę. Gorączkowo zaczęłam odwijać opakowanie (w kolorach tęczy..). Czarna koszulka, rozmiar „em”... nadruk na koszulce w kolorze odblaskowego różu :” SZUKAM PARTNERA RANDKI ŚWIĘTOKRZYSKIE”. Mój śmiech słyszało chyba pół mojego bloku. Skąd ona ma takie pomysły?! Zapytałam dlaczego akurat "randki świętokrzyskie", na co moja przyjaciółka - chyba słusznie - odpowiedziała: ”Nie ograniczajmy się tylko do naszego miasta”. No ba! Racja.
PartnerForLife poleca:


