PartnerForLife
Wybierz stronę
Poznam panią

Poznam panią...
Czwartek, 15 marca 2008 roku.
W internecie prawdziwy wysyp blogów. Blogostan, po prostu! A mój blog zaniedbany, od dwóch tygodni zero wpisów. Muszę to nadrobić. Tylko kiedy? Wczoraj z wykładów wróciłem dopiero o w pół do siódmej. A jutro deadline na oddanie pracy. Zwariować można. Włączyłem komputer i... kliknąłem ikonkę przeglądarki internetowej, gdzie pod pozycją „Ulubione”, zapisane mam odnośniki do stron z anonsami towarzyskimi. Tak, wiem, wiem, powinienem teraz przeglądać skrypty i pisać pracę licencjacką, zamiast wdawać się w wirtualne randez vous. Tyle, że przeszukiwanie internetowych anonsów w serwisie dla singli jest o wiele ciekawsze od skryptów jakiegoś świeżo upieczonego naukowca ze stopniem doktora, który nagromadził w nich taką ilość obcych wyrażeń, że już po pierwszych trzech zdaniach rodzi się we bunt.
Dlatego zamiast pierwszych zdań pracy, wpisuję w odpowiednie okienko: Poznam panią... Dalej jest określenie preferencji. Czy ja wiem? Brunetka? Blondynka? Zainteresowania... A, to zbyt szczegółowe. Ograniczę się do podania wieku i miejscowości. I koniecznie ze zdjęciem! O, jest! Wyświetliło się ponad trzydzieści propozycji! Niestety dwie trzecie z nich kończyły się ostrzeżeniem: „Panom dziękujemy!” I znajdź tu sobie człowieku partnerkę...
PartnerForLife poleca:


