PartnerForLife
Wybierz stronę
Kobieta, z którą byłem prawie 6 lat, poznała kogoś przez internet. Wiedziałem, że piszą do siebie, rozmawiają codziennie przez gg, ale nie wtrącałem się. Facet był z innego miasta, a rozmowa to w końcu nie seks. Zawsze mieliśmy do siebie zaufanie, a zdrada była tematem tabu. Ona spędzała jednak coraz więcej czasu przy komputerze, a nasze wspólne rozmowy były coraz rzadsze i coraz krótsze. Po kilku miesiącach oświadczyła, że zrywa ze mną, że wszystko się zmieniło i że wyjeżdża do tamtego faceta z internetu. Rozpaczałem, nie mogłem spać, straciłem pracę. W końcu jakoś się pozbierałem. Minął już ponad rok, kocham ją jeszcze, ale czasu nie da się cofnąć. Czy powinienem wtedy zabronić jej całkiem tych rozmów przez gg? Czy to był mój błąd?
Przemek
Drogi Przemku.
W kobiecym i męskim świecie zdrada ma zupełnie inną definicję i punkt startu. Zbliżenie seksualne lub jego brak stanowią dla większości mężczyzn punkt graniczny - jeśli nie doszło do fizycznego skonsumowania znajomości, można spać spokojnie. Kobiety w dużo większym stopniu niż mężczyźni szukają u płci przeciwnej bliskości emocjonalnej i choć nie utrzymują z kimś seksualnych kontaktów, możemy mówić o zalążkach rodzącego się związku już w przypadku nawiązania z osobą trzecią głębokich więzi emocjonalnych.
Internetowe przyjaźnie – zazwyczaj bezpieczne, bo “niefizyczne” w oczach mężczyzn, mogą okazać się niezwykle pociągające dla kobiet. Internetowy przyjaciel może stanowić dla kobiety źródło zaspokojenia emocjonalnych potrzeb, którego nie daje jej aktualny, obecny “tylko ciałem” partner. Z pozoru nie dzieje się nic złego, z punktu widzenia mężczyzny są to tylko rozmowy, ale w głowie kobiety może rozpoczynać się już prawdziwa rewolucja. Nagle znalazł się ktoś, kto w przeciwieństwie do aktualnego partnera ją rozumie, kto ma czas i chęci na wysłuchanie jej, na szczerą rozmowę, na emocjonalne wsparcie...Z kim być może czuła by się naprawdę szczęśliwa?
Czy powinieneś wtedy zabronić jej tych rozmów? Słowo zabronić zupełnie tutaj nie pasuje, bo tak naprawdę zabranianie to fundament nieufności i nasionko zakazanego owocu. Czy dorosłej osobie można czegokolwiek zabronić? Należało raczej zastanowić się – jakie potrzeby ma moja kobieta, których ja jako partner nie spełniam? Dlaczego chce rozmawiać z kimś innym, jeśli ma przy boku mnie? Czasem ciężko zdobyć się na taką pokorę i przyznać, że może właśnie z naszej winy druga osoba nie czuje się w związku szczęśliwa. Zdobycie i pielęgnowanie zaufania partnera i pozostanie tą osobą, przed którą najchętniej się otwiera – to fundament, który nie może zniknąć na żadnym etapie miłości.
Jak się czujesz? Czy jesteś szczęśliwa? Za czym tęsknisz? Jakie masz marzenia? Musisz w przyszłości znaleźć czas na zadawanie Twojej partnerce takich pytań i cierpliwość na wysłuchanie odpowiedzi na nie. Wtedy internetowy przyjaciel nie będzie dla Was zagrożeniem. Nie dlatego, że mieszka na drugim końcu Polski, ale dlatego, że to Ty będziesz najlepszym przyjacielem i wsparciem dla Twojej kobiety, i potrzeba szukania przyjaźni w internecie po prostu nie pojawi się.
Redakcja
Pozostałe porady:
- Czy warto unikać krytyki?
- Zakochany bez wzajemności...
- Idealna kandydatka na żonę
- Piękne kobiety...
- Powierzchowna ocena
- Tylko wygląd?
- Czy partner musi być ideałem?
- Czy tolerować wady partnera?
- Jak znaleźć odpowiedniego partnera?
- Pojawia się i znika...
- Pierwsza miłość
- Straciłem dziewczynę...
- Dziewczyna z trudnym dzieciństwem
- Pociąg do męskich facetów
- Rutyna w związku - czy się rozstać?
- Niedostępne kobiety
- Kryzysowa narzeczona
- Edukacyjny mezalians
- Jak zaufać?
- Gdzie Ci mężczyźni?


