PartnerForLife
Wybierz stronę
Jestem młodą, podobno bardzo atrakcyjną kobietą. Pracuję w typowo męskiej branży i mam kontakt z dużą ilością klientów płci męskiej. Otrzymuję sporo miłych propozycji spotkania się po pracy. Nowo poznanych mężczyzn oceniam zazwyczaj po butach. Może to śmieszne, ale zawsze szybko zerkam na jego buty. Lubię eleganckich, dobrze ubranych facetów. Gustowne i porządne buty kojarzą mi się z kimś gustownym i porządnym. Uważam, że jak ktoś ma byle jakie buty i nie przywiązuje wagi do tego co nosi, to i życie z nim będzie byle jakie. Ostatnio mam jednak pewne wątpliwości. Czy to moje sito rekrutacyjne nie jest zbyt powierzchowne?
Julia
Droga Julio,
w swoim słynnym pamiętniku Bridget Jones pisała "Jak często mówi mój przyjaciel Tom, to niesamowite, ile czasu i pieniędzy mogliby zaoszczędzić randkowicze, gdyby zwracali uwagę na szczegóły. Białe skarpetki, czerwone szelki czy szare mokasyny to przeważnie dość, aby się zorientować, że nie ma sensu zapisywać numeru telefonu i szarpać się na drogi lunch, bo nic z tego nie będzie.” Co było dalej z Bridget i świeżo poznanym Markiem Darcy'm (sweter w romby i skarpetki w trzmiele(!)) wszyscy wiemy. Koszmarnie ubrane anty-ciacho okazało się być całkiem zjadliwe...
Domyślam się Julio, że gdyby Twoja metoda rekrutacyjna sprawdzała się, pewnie nie byłoby ani tego listu ani Twoich wątpliwości. Niestety Twoja obuwnicza teoria jest kolejną z typu "Pokaż mi swoje..., a powiem Ci kim jesteś (w wykropkowane miejsce można wstawić - do wyboru: mieszkanie, biblioteczkę, koszyk z sobotnimi zakupami z supermarketu, itd). Teorie tego typu, choć mówią coś o człowieku, są niestety niekompletne; wystarczają, aby przypiąć komuś łatkę, ale z pewnością nie wystarczą, aby kogoś rzetelnie ocenić.
Co o właścicielu mówią nam jego gustowne buty (lub ich brak)? Na pewno coś o jego stosunku do mody, upodobaniach i może trochę o stylu życia, jaki prowadzi. Nawet te najdroższe i najgustowniejsze nie powiedzą nam jednak nic o wartościach moralnych, które ceni ten człowiek, o jego stosunku do kobiet i o tym, jak ważna będzie dla niego w życiu jego partnerka. W sprawach wyglądu, prezencji i elegancji będziesz miała przy takim partnerze zagwarantowane wyżyny. Ale wnioskowanie na podstawie porządnych butów o równie porządnym życiu z ich właścicielem jest trochę na wyrost. Mamy tendencję do przenoszenia wrażenia uzyskanego na podstawie bardzo powierzchownych cech również na inne obszary życia. Do modnego i gustownego opakowania dopisujemy ciąg dalszy bajki z happy endem. Niestety idylliczny obrazek z reklamy nie musi sprawdzić się w realnym życiu. Nic nie wiadomo o tym, aby gustownie ubrani mężczyźni tworzyli lepsze związki i bardziej kochali swoje partnerki.
Równie niewiele o drugim człowieku mówi nam brak gustownych butów. Może został wychowany w domu, w którym ceniło się inne wartości, może nie przywiązuje wagi do wyglądu albo po prostu nie ma pojęcia, co jest ładne? Niewykluczone jednak, że gdyby jego przyszła ukochana pomogła mu takie buty wybrać, dałby się namówić...
Gustowne czy niegustowne – powodów może być tysiąc i nie warto wyciągać pochopnych wniosków. Dużo więcej do myślenia dawałyby nie gustowne czy niegustowne, ale na przykład zawsze brudne buty...
Oczywiście selekcja na podstawie wyglądu zewnętrznego jest potrzebna i zdrowa. Jeśli mężczyzna wyraźnie odpycha Cię fizycznie, byłoby niewskazane wiązać się z taką osobą. Biologia daje nam subtelne znaki, którym należy zaufać. Fizyczna (a raczej chemiczna) niechęć wskazuje na niekorzystne dopasowanie genetyczne i brak gwarancji zdrowia przyszłego potomstwa.
Jeśli jednak wpadł Ci już w oko jakiś sympatyczny blondyn, nie wyciągaj pochopnych wniosków – na podstawie stopnia gustowności jego ubrania - że jesteście na pewno z innej bajki. Może to intelektualista, któremu pasje zawodowe całkowicie przesłoniły zainteresowanie modą? Daj mu szansę i znajdź czas na rozmowę. Może się okazać, ze sam tembr jego głosu i jego stosunek do Ciebie spowodują, że sprawa gustownych butów stanie się drugorzędna. A jeśli będzie to nadal takie ważne, zabierzesz go po prostu kiedyś na wspólne zakupy...
Redakcja
Pozostałe porady:
- Czy warto unikać krytyki?
- Zakochany bez wzajemności...
- Idealna kandydatka na żonę
- Piękne kobiety...
- Tylko wygląd?
- Czy partner musi być ideałem?
- Czy tolerować wady partnera?
- Jak znaleźć odpowiedniego partnera?
- Pojawia się i znika...
- Pierwsza miłość
- Straciłem dziewczynę...
- Dziewczyna z trudnym dzieciństwem
- Pociąg do męskich facetów
- Rutyna w związku - czy się rozstać?
- Niedostępne kobiety
- Zdrada przez internet
- Kryzysowa narzeczona
- Edukacyjny mezalians
- Jak zaufać?
- Gdzie Ci mężczyźni?


