PartnerForLife
Wybierz stronę
Chyba nie potrafię wybrać właściwego partnera. Wiem jaki typ mężczyzny mi się podoba, ale nie spotkałam jeszcze nikogo, kto spełniałby w stu procentach moje oczekiwania. W trakcie studiów i pierwszych lat pracy byłam sama. Nie chciałam wiązać się z kimś, kto nie do końca mi pasuje, więc odrzucałam propozycje randek. Wszyscy mi mówili, że jestem zbyt wybredna i nigdy nie znajdę mojego nieistniejącego ideału. Zaczęłam więc być bardziej tolerancyjna i umawiałam się z mężczyznami, którzy nie do końca mi się podobali. Związki te nie były jednak udane. Wady moich partnerów, na które przymykałam na początku znajomości oko, po pewnym czasie zaczynały mnie okropnie irytować i stwierdzałam, że nie dam rady dłużej tego znosić.
Pogubiłam się w tym wszystkim i nie wiem, do jakiego stopnia powinnam być tolerancyjna, gdy widzę wady u nowo poznanego mężczyzny. Nie chcę być dłużej sama, ale też nie chcę znowu męczyć się z kimś, kto jednak nie pasuje do moich oczekiwań.
Grażyna
Droga Grażyno,
jeśli nie jesteśmy świadomi, gdzie znajdują się nasze własne granice tolerancji, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziemy angażować się w związki z partnerami, którzy te granice przekraczają. W takich przypadkach miłość najczęściej przeradza się stopniowo w udrękę.
Zarezerwuj sobie Grażyno wolne popołudnie i postaraj się jeszcze raz dobrze przemyśleć, a następnie sprecyzować, jakiego mężczyzny szukasz. Najłatwiej będzie zrobić to, wypisując pożądane cechy przyszłego partnera na kartce papieru.
Jaki on ma być? Nie ma sensu tworzenia listy superlatyw określających nieistniejący ideał. Mądrych, zamożnych, dowcipnych i inteligentnych Bradów Pittów nie ma zbyt wielu. Czekanie na ideał posiadający wszystkie zalety może trwać do emerytury. Zamiast tego podziel swoją listę na dwie części: część I – cechy konieczne i część II - cechy mile widziane.
W części I wypisz wszystkie cechy, które Twój przyszły partner musi posiadać, które są dla Ciebie bardzo ważne, właściwie niezbędne i brak których powodowałby na dłuższą metę Twoje rozdrażnienie, niezadowolenie czy irytację. Jeśli wyjątkowo cenisz sobie czułość i nie wyobrażasz sobie siebie samej przy boku chłodnej, powściągliwej emocjonalnie osoby, wpisz na listę “czuły”. Jeśli razi Cię brak dobrych manier i dostajesz gęsiej skórki widząc, że ktoś mlaska przy jedzeniu i dłubie w nosie, wpisz to również w tej części listy. Jeśli jesteś osobą bardzo religijną i cierpiałabyś będąc w związku z osobą innego wyznania, wpisz to również w tej części listy. I tak dalej...
Druga część listy - cechy mile widziane - to te cechy Twojego przyszłego partnera, które chciałabyś, aby miał, ale których brak nie byłby dla Ciebie aż tak dotkliwy. Jeśli uwielbiasz tańczyć i miło byłoby, gdyby Twój przyszły partner też to lubił, napisz o tym właśnie w tej części listy. Jeśli jesteś towarzyska i chciałabyś, żeby Twój partner też taki był, ale jednocześnie jesteś w stanie tolerować mężczyzn mniej towarzyskich od Ciebie, wpisz cechę “towarzyski” również w tej części listy. I tak dalej...
Przy każdej z preferowanych cech partnera dobrze się zastanów, w której części listy chcesz ją wpisać. Myśl przede wszystkim o sobie, swoich potrzebach, swoich odczuciach. Im lepiej znamy samych siebie, tym łatwiej będzie określić nam, jakiego partnera szukamy. Zastanów się jaka naprawdę jesteś i co sprawia, że czujesz się szczęśliwa. Możesz przejrzeć test partnerski w naszym serwisie, który zwraca uwagę na wiele zagadnień związanych właśnie z cechami przyszłego partnera.
Jeśli będziesz już miała gotowe obie części listy (z czasem mogą one nieco się zmieniać, wraz ze zmianą Twojej osoby i Twoich priorytetów) będziesz dobrze przygotowana do tego, aby oceniać Twoich kandydatów na partnera. Zasada jest prosta. Jeśli ktoś nie będzie miał choć jednej cechy z I części Twojej listy, nie umawiaj się na randki, nawet jeśli wyda Ci się prawie ideałem. Brak nawet jednej, ale ogromnie ważnej dla Ciebie cechy, będzie Ci z czasem coraz bardziej przeszkadzał, drażnił, ranił. Znasz to zresztą ze swojej przeszłości. Musisz być tutaj bardzo konsekwentna i nie zaczynać związku z taką osobą, idąc na ustępstwa w stylu “lepszy wróbel w garści, niż kanarek na dachu", licząc na to, że “jakoś to wytrzymam, w końcu on ma wiele innych zalet” lub mając nadzieję, że “popracujesz” nad nim i w końcu on się zmieni. Jeśli jest to cecha należąca do Twoich priorytetowych wymagań i umieściłaś ją w I części listy, nie możesz iść na żadne, absolutnie żadne kompromisy. W tym przypadku selekcja musi być całkowicie zgodna z wszystkimi Twoimi wymaganiami.
Natomiast w przypadku kandydatów, którzy spełniają wszystkie cechy z I części Twojej listy, ale brak im wielu cech z części II, warto zaangażować się w taki związek. Mimo braku wielu mile widzianych przez Ciebie cech partnera, fundamenty są silne i macie duże szanse na szczęśliwa miłość.
Możesz często ulec złudzeniu, że lepszy jest partner, który spełnia 90 procent Twoich wymagań z I części listy i 90 procent wymagań z II części listy, od partnera, który ma ma 100 procent cech z I części listy i tylko 20 procent z drugiej części. To tylko złudzenie. Nie chodzi tu tylko o ilość posiadanych zalet, ale przede wszystkim o ich wagę i jakość, o ich miejsce na liście Twoich priorytetów.
I jeszcze jedna uwaga. Jeśli już zdecydujesz się na związek z mężczyzną, który spełnia wszystkie wymagania z
I części listy, ale brakuje mu wielu cech z II części, doceniaj jego zalety i nie wierć mu w przyszłości dziury w brzuchu, że nie jest zamożnym, dowcipnym i inteligentnym Bradem Pittem.
Redakcja
Pozostałe porady:
- Czy warto unikać krytyki?
- Zakochany bez wzajemności...
- Idealna kandydatka na żonę
- Piękne kobiety...
- Powierzchowna ocena
- Tylko wygląd?
- Czy partner musi być ideałem?
- Jak znaleźć odpowiedniego partnera?
- Pojawia się i znika...
- Pierwsza miłość
- Straciłem dziewczynę...
- Dziewczyna z trudnym dzieciństwem
- Pociąg do męskich facetów
- Rutyna w związku - czy się rozstać?
- Niedostępne kobiety
- Zdrada przez internet
- Kryzysowa narzeczona
- Edukacyjny mezalians
- Jak zaufać?
- Gdzie Ci mężczyźni?


