PartnerForLife
Wybierz stronę
Przeczytałam w Waszym serwisie poradę “Czy tolerować wady partnera?”. Zgodnie ze wskazówkami zrobiłam listę cech mojego przyszłego partnera. Podzieliłam kartkę na dwie części, wypisałam cechy konieczne i cechy mile widziane. No i zaczęły się problemy. Moja lista cech koniecznych ma w tym momencie 21 cech, m.in. przystojny, wykształcony, zamożny, z poczuciem humoru, szarmancki, lubiący porządek, itd. Natomiast lista cech mile widzianych ma tylko 3 pozycje, tzn. ma wyszukany gust, chętnie spędza wakacje nad morzem, lubi koty w domu. Przemyślałam to jeszcze kilka razy, bo może pewne cechy uznałam za konieczne zbyt pochopnie? Ale w końcu nic nie zmieniłam. Nie potrafię zrezygnować z żadnej z tych koniecznych cech. Wszystkie są dla mnie bardzo ważne. Wiem, że znaleźć takiego faceta będzie bardzo ciężko, to chodzący ideał. Czy mam sobie w takim razie wmówić, że akceptuję brzydkiego, niewykształconego, biednego, itd.?
Asia
Droga Asiu,
szukając partnera mamy skłonność - często zupełnie nieświadomie – do szukania idealnej drugiej połówki, idealnej tak naprawdę nie dla nas, ale idealnej według bardzo ujednoliconych, społecznych kryteriów. Kryteria te, wynikające ze schematów kulturowych, medialnych wzorców czy stereotypowych opinii, są najczęściej mało istotne w odniesieniu do naszych autentycznych potrzeb.
Czy rzeczywiście Twój przyszły partner musi być przystojny (zgodnie z oficjalną definicją “przystojności”)? A może wystarczy żeby podobał się Tobie? Czy życie przy boku przeciętnego z wyglądu, ale przesympatycznego faceta, który nosił by Cię na rękach i przy którym czułabyś się najpiękniejszą i najbardziej kochaną kobietą na świecie nie byłoby wspaniałe? Czy w takim razie jest sens uznawać cechę “przystojny” jako tę niezbędną?
Czy rzeczywiście Twój mężczyzna musi mieć - tak jak Ty - wyższe wykształcenie? A jeśli będzie miał średnie wykształcenie, ale będzie uwielbiał czytać książki i miał ciekawe pasje, czy warto umieszczać “wyższe wykształcenie” jako cechę konieczną na Twojej liście?
Czy rzeczywiście Twój przyszły partner musi być zamożny? A jeśli zamiast drogich, egzotycznych wczasów będzie umiał zorganizować niezapomniany urlop w Bieszczadach, z romantycznymi wieczorami przy świecach, na polanie w środku lasu, to czy będzie Ci czegoś brakowało? Zastanów się w takim razie, czy “zamożny” to cecha konieczna przyszłego partnera czy jedynie mile widziana?
Spróbuj przeanalizować w ten sposób wszystkie cechy przyszłego partnera, które uznałaś za absolutnie konieczne. W każdym przypadku wyobraź sobie sobie świetnego faceta, który posiada wszystkie pozostałe cechy oprócz tej jednej.
Nie możemy również zapominać, że z upływem lat niektóre nasze potrzeby - na przykład te związane z seksem - staną się drugorzędne, a my i nasz partner będziemy się starzeć. Wiążąc się z kimś na dobre i na złe, rozsądniej będzie uznać za priorytetowe te cechy, na które mijające lata nie będą miały takiego wpływu (na przykład odpowiedzialny, czuły czy troskliwy) od tych, które z biegiem lat stracą na znaczeniu (na przykład przystojny, supermodnie ubrany czy świetny w łóżku).
Jeszcze jedna ważna rzecz. Większość z nas oczekuje, że przyszły partner wypełni wszystkie "luki" w ich życiu. Będzie kochankiem, powiernikiem tajemnic, wyzwaniem intelektualnym, psiapsiółką od plotek, pomocą w prowadzeniu domu, oparciem w trudnych chwilach, towarzyszem w filharmonii i podczas gry w squasha oraz doradcą i stylistą podczas pielgrzymek zakupowych. Takie nastawienie jest równie nierealne jak poszukiwanie człowieka pozbawionego wad. Również przy tego typu oczekiwaniach musimy się zastanowić, które z nich powinien zaspokoić właśnie nasz przyszły partner, a które możemy zaspokoić poprzez osoby trzecie (oczywiście niektóre z tych potrzeb, chociażby ze względu na istotę związku, poligamię, itp., będzie mógł zaspokoić wyłącznie partner).
O ile więc Twój partner nie musi towarzyszyć Ci podczas uwielbianych przez Ciebie spotkań teatralnych - bo możesz wybrać się na nie z siostrą/koleżanką z pracy lub zaspokoić swoje potrzeby w jakimś klubie zrzeszającym sympatyków teatru, o ile nie musi koniecznie pomagać Ci w prowadzeniu domu - bo można zatrudnić kogoś do pomocy, o tyle w przypadku wyboru partnera, który intymność sprowadza do kwadransowego seksu raz w tygodniu, a Ty masz ogromne potrzeby czułości i dotyku, ciężko Ci będzie zaspokoić tę potrzebę "na zewnątrz", bez naruszania wierności i stawiania przyszłości związku pod znakiem zapytania. Dlatego te cechy partnera, które są odpowiedzią na Twoje istotne potrzeby, a które nie będą mogły być zaspokojone przez osoby trzecie, również uznaj za priorytetowe.
Redakcja
Pozostałe porady:
- Czy warto unikać krytyki?
- Zakochany bez wzajemności...
- Idealna kandydatka na żonę
- Piękne kobiety...
- Powierzchowna ocena
- Tylko wygląd?
- Czy tolerować wady partnera?
- Jak znaleźć odpowiedniego partnera?
- Pojawia się i znika...
- Pierwsza miłość
- Straciłem dziewczynę...
- Dziewczyna z trudnym dzieciństwem
- Pociąg do męskich facetów
- Rutyna w związku - czy się rozstać?
- Niedostępne kobiety
- Zdrada przez internet
- Kryzysowa narzeczona
- Edukacyjny mezalians
- Jak zaufać?
- Gdzie Ci mężczyźni?


