PartnerForLife
Wybierz stronę
Pierwsze wrażeniePorady nasze

Pierwsze wrażenie – sformułowanie nie będące wcale terminem naukowym, znane w powszednim języku, a jednak niezmiernie ważne. Zastanówmy się przez chwilę na czym polega moc pierwszego wrażenia.
Pierwsze wrażenie to wizja nowopoznanej osoby, która rodzi się w umyśle tego, który poznaje. Człowiek jest wyposażony w umysł, który lubi chodzić na skróty. Wbrew pozorom nie jest tak, że myślimy tylko logicznie, że zbieramy adekwatne, chłodne argumenty dla swoich racji. Właściwie to - jak wskazują badania - najpierw rodzi się emocjonalna reakcja (np. podoba mi się – nie podoba mi się), a później dopiero umysł dopasowuje do tego wrażenia odpowiednie uzasadnienie. Dlatego pierwsze wrażenie – czyli szybka odpowiedź nie do końca uświadamianego “mózgu emocjonalnego” jest tak ważna. To ona decyduje o tym, że nasze myśli o nowopoznanej osobie biegną w jednym (np. “chyba mi się podoba”) lub w innym kierunku (“wydaje mi się, że nie będzie do mnie pasował”).
Ze względu na to, że kierowanie się przez naszą psychikę pierwszym wrażeniem jest takie szybkie i nie do końca mamy na to wpływ, trudno je dokładnie opisać, a jeszcze trudniej dać jakieś rady dla tych, które chcą nim sterować.
Zacznijmy jednak od podstaw.
Po pierwsze, należy być świadomym tego, że inni zauważając nas, wytwarzają w swoich umysłach pierwsze wrażenie. Świadomość tego faktu pozwala nam kierować tym wrażeniem, celowo doprowadzać do tego, by było ona takie jak my chcemy, a nie takie jak zrządził przypadek. Najlepszą sytuacją, w której można to wykorzystać jest umówienie się na randkę po wcześniejszym “wybadaniu”, jakich partnerów preferuje druga strona.
Jeżeli dowiedzieliśmy się, że osoba, którą się zainteresowaliśmy – dotąd mailowo – ceni np. w mężczyznach stałość charakteru, odpowiedzialność, umiejętność zadbania o siebie i innych, to oczywiste, że najgorsze pierwsze wrażenie jakie możemy wywołać, to obraz niechlujnego, bezrobotnego faceta bez wizji własnej przyszłości i zainteresowanego tylko doraźną przyjemnością. Z drugiej strony, – jeśli w zasadzie sami właśnie tacy jesteśmy, to warto się zastanowić, czy w takim razie jest po co zawracać sobie i drugiej osobie głowę.
Innymi słowy, aby sterować swoim pierwszym wrażeniem należy zebrać jak najwcześniej i jak najwięcej informacji o tym, co na drugiej osobie robi najlepsze wrażenie, jakie cechy u kogoś kim potencjalnie może się zainteresować lubi najbardziej, etc.
Biorąc to pod uwagę rozwiązuje nam się już nieco problem zadecydowania co do tego, z jakim własnym wizerunkiem wystąpić na pierwszej randce – czyli, czy pod krawatem czy w szortach. Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie – każda wersja może być tą najlepszą, zależnie od kontekstu, który przede wszystkim tworzy preferencja drugiej osoby.
Można jednak zadać sobie pytanie o to, co zrobić, jeśli nic się nie wie o gustach tego, kogo mamy spotkać. Bywa tak, ale jeśli już, to zasadne jest zadanie sobie pytania – dlaczego? Dlaczego tak mało wiemy o tej osobie, czy okazaliśmy jej w takim razie odpowiednio wiele zainteresowania, czy nie spieszymy się zbytnio, czy nie istnieje ryzyko, że będziemy oczekiwać po tym spotkaniu czegoś zupełnie innego niż ona?
Jeśli jednak jesteśmy w takie sytuacji, to jedyna możliwość to być sobą nie zapominając jednak, że nawet największego „luzaka” obowiązują zasady dobrego wychowania i szanowania partnera. Wydaje się, że dobrze jest też spróbować uzupełnić wizerunek swojej osoby jakąś cechą przeciwstawną do tej, która jest dla nas dominująca.
Spróbujmy sobie wyobrazić następującą sytuację: osobą, która chce wywołać dobre pierwsze wrażenie jest np. młody mężczyzna zajmujący wysokie stanowisko w szacownej i bogatej firmie. Nasz kandydat chodzi na co dzień w dobrze skrojonym garniturze i pachnie klasyczną wodą Gucci. Oczywiste jest, że ktoś taki może zrobić z jednej strony bardzo dobre wrażenie na kimś kto ceni stateczność i klasę – ale u innej osoby może zrobić wrażenie sztywniaka i karierowicza. Chodzi o to, żeby zrozumieć, że ta sama osoba, ten sam styl może być zupełnie inaczej odbierany przez różne osoby. Co zrobić? – pozostać sobą, ale znaleźć też w sobie tą drugą stronę – nasz kandydat może wspomnieć, że w pracy owszem idzie mu dobrze, ale i tak nic go tak nie kręci jak ostatnia płyta Motörhead1, albo że nie może się oderwać od ostatnio zakupionej książki z jakiegoś niezależnego i choć trochę wywrotowego wydawnictwa. Chodzi zatem o to, aby w takiej sytuacji znaleźć w sobie cos „nie-mainstreamowego”. Pokazanie, że ma się różne zainteresowania i umiejętność odczuwania przyjemności z czegoś nietypowego sugeruje także, że jest się ogólnie ciekawą osobą, z którą raczej nie będzie się nudzić – a takie wrażenie to już wielka wygrana z naszej strony.
Po drugie:
Zasadniczo dobrze jest uważać, aby nie dać się zapędzić w kozi róg wymyślanymi przez siebie lub zaczerpniętymi z poradników „złotymi radami”. Czasem – zwłaszcza gdy komuś brak pewności siebie tak mocno angażujemy się w wypełnienie niby wymyślnej strategii, że jakiekolwiek odstępstwo od gotowego przepisu kompletnie wytrąca nas z torów. Dlatego tak ważne jest zachowanie elementarnej naturalności – nigdy nie uda nam się udawać skutecznie przez cały czas, poza tym, wówczas człowiek tak skupia się na roli, że nie ma już energii lub nawet poznawczych możliwości aby czerpać przyjemność ze spotkania z drugą osobą, a na pewno nie ma w takich okolicznościach możliwości jej poznać.
Właściwie nie ma jakichś gotowych „składników” dobrego pierwszego wrażenia. Trzeba tylko pamiętać, że składa się na nie to, co robimy świadomie, jak i to, o czym czasem milczymy i to kiedy i w jaki sposób zwracamy uwagę na druga osobę. Jest szczególną wskazówką – jeśli się już na nią zdobyć – że zasadniczo ludzie oczekują naszej uwagi. Gadanie tylko o sobie – choćbyśmy mieli do powiedzenia same rewelacje, jest przeciwieństwem dobrego wrażenia – sugeruje wprost, że nie interesuje nas nic prócz własnego ego, a to spalona pozycja. Niestety dość często zdarza się to mężczyznom, że chcąc zrobić dobre wrażenie prezentują wszystkie swoje zalety i osiągnięcia skazując drugą stronę na wysłuchiwanie niechcianego monologu. Dobre wrażenie możemy zatem osiągnąć także milcząc i słuchając – to pozwala także zdobyć jak najwięcej potrzebnych nam informacji o preferencjach drugiej osoby.
Biologia tak ukształtowała nasze umysły, że pewne zachowania – będące właśnie czynnikami budującymi pierwsze wrażenie naszego rozmówcy zdecydowanie budują negatywne pierwsze wrażenie. Są to – między innymi – obniżony nastrój, skupienie tylko na sobie, brak dbałości o utrzymanie skupienia uwagi na spotkaniu, przesadnie poważne traktowanie własnej osoby.
Zdecydowanie złe pierwsze wrażenie robią osoby przygnębione. Jeśli właśnie przeżywamy jakieś wydarzenie, które wywołuje w nas tylko smutek i lub inne negatywne emocje – dajmy sobie spokój z randkami, listami miłosnymi, itd. Przygnębienie to ostatnia rzecz jakiej się szuka poznając nowego człowieka, poza tym w takim stanie nie jest się kreatywnym, co oznacza, że wcześniej czy później zanudzimy kogoś skutecznie – co samo w sobie jest niewybaczalne. Druga kwestia – poruszona przed chwilą to właśnie nuda. Jeżeli ktoś odchodzi od stolika w kawiarni dlatego, że jest już znudzony, to znaczy, że przegraliśmy i wrażenie jakie zrobiliśmy na drugiej osobie – bez względu na nasze realne cechy to – „nudziarz” (lub nudziara). Warto także wspomnieć o pewnej cesze, która niestety występuje tak samo często u kobiet jak i u mężczyzn – zbyt poważne traktowanie siebie. Takie osoby nie pozwalają sobie na żarty na własny temat, są przewrażliwione na punkcie własnej samooceny, nie mają do siebie dystansu. Efekt interpersonalny jaki wywołuje taka osoba to wrażenie, że lepiej się nie odzywać bo nie wiadomo jak zareaguje ów ktoś przewrażliwiony, lepiej w ogóle nic nie mówić, niż dać plamę – a w takiej sytuacji potencjalnie wszystko może być obraźliwe. Finał spotkania z taką osobą to wrażenie nieprzyjemnej sztywności, napięcia, stresu, a przede wszystkim odbiera to drugiej stronie jakąkolwiek chęć pokazania się z tej najbardziej naturalnej strony, możliwość bycia sobą – co oznacza totalną klapę.
Podsumowując:
- magiczne działanie pierwszego wrażenia istotnie wpływa w znacznym (ale też nie 100%) stopniu na to jak będziemy postrzegani,
- najlepszym sposobem ogarnięcia tego wpływu jest sama świadomość jego działania i plastyczne dostosowywanie się do preferencji partnera – ale z zachowaniem własnej, realnej tożsamości,
- dobrze jest zostawić sobie jakąś boczną furtkę – czyli prezentować się nie do końca jednoznacznie, nie zaszufladkować się samemu w jakąś kategorię, która nas w końcu uwięzi,
- trzeba pamiętać o tym, że często dobre wrażenie uzyskujemy nie mówiąc, ale słuchając drugiej osoby,
- chcąc zrobić dobre pierwsze wrażenie na drugiej osobie musimy zostawić za sobą zły humor, egocentryzm i sztywność w podejściu do siebie samego.
Stara kapela hardrockowa będąca też symbolem zupełnie szalonego trybu życia |
Pozostałe porady:
![]() | Partner w wieku ojca |
![]() | Seks na pierwszej randce |
![]() | Skuteczna komunikacja w związku |
![]() | Kto wpływa na nasz związek? |
![]() | Jak się kłócić? |
![]() | Mieszkać przed ślubem razem czy nie? |
![]() | Partnerstwo czy tradycyjny damsko – męski podział ról w związku? |
![]() | Intercyza – rozsądek czy brak zaufania? |
![]() | Zazdrość – zdrowa emocja czy niszcząca obsesja? |
![]() | Kompromisy w związku – zwycięstwo czy przegrana? |
![]() | Potrzeba bliskości a potrzeba wolności w związku |
![]() | Poszukiwanie partnera przez internet |
![]() | Fotografie w sieci |
![]() | Pierwszy e-mail |
![]() | Korespondencja w sieci |
![]() | Rozmowy na pierwszej randce |
![]() | Związki na odległość |
![]() | My i nasze dzieciaki |




















