PartnerForLife
Wybierz stronę
Kto wpływa na nasz związek?Porady nasze

Jedni mówią, że nikt z nas nie jest samotną wyspą, inni określają to mniej literacko twierdząc, że człowiek to istota stadna. Prawda takiego stwierdzenia dotyczy nie tylko pojedynczych osób, lecz także związków, zawsze bowiem inni będą na nas oddziaływać. Żyjemy wśród ludzi, więc czasem warto zastanowić się, jak oni wpływają na nas samych i na nasz związek.
Rodzina, ach rodzina...
Jak zgodnie uważają psycholodzy społeczni, rodzina to najbliższa każdemu człowiekowi grupa społeczna. To właśnie tutaj człowiek uczy się wielu rzeczy - nie tylko chodzenia czy mówienia. Z domu rodzinnego wyciąga się również podstawowe umiejętności społeczne. Od rodziców uczymy się szacunku dla starszych, dla drugiego człowieka, a także, co w przypadku związku chyba najistotniejsze - uczymy się postaw wobec płci przeciwnej. Co prawda to nie genetyka przekazuje nam, czy mamy kobietę przepuścić pierwszą w drzwiach, ale mały człowiek jest bardzo wnikliwym obserwatorem otoczenia. Z czasem zaczyna naśladować nie tylko malowanie się szminką, czy prasowanie koszuli, ale podpatruje od najbliższych także zachowania dotyczące erotyzmu czy seksualności. To również z rodzinnego domu wynosimy postawy rodzicielskie (zanim zaczniemy szperać na forach internetowych czy czytać książki fachowców Jak być dobrą mamą? czy też Idealny ojciec); wzór rodzica podpatrujemy - a raczej bezpośrednio odbieramy na własnej skórze – i zapamiętujemy. Na szczęście człowiek jest istotą myślącą, a nie tylko wierną kopią swoich rodziców. Jednak postawy i zachowania jaki otrzymujemy od rodziców silnie oddziaływują na nasze życie. Wiele prawdy jest w stwierdzeniu, że mężczyzna szuka kobiety podobnej do własnej matki, a kobiety poszukują zachowań mężczyzn podobnych do tych, jakie zaobserwowały u pierwszego mężczyzny jakiego poznały – swojego ojca. Najczęściej jednak są to poszukiwania podświadome, a pierwowzory zachowań nie muszą idealnie pokrywać się z naszymi partnerami. W końcu nie po to wyprowadzamy się z rodzinnego domu, by we własnym domu stworzyć sobie ich wierne kopie....Każdy z nas jest inny niż rodzice, przeżywa inne sytuacje, problemy, emocje, a ponadto życie w innym systemie ustrojowym stawia przed nami nowe zadania i role. To wszystko pomaga być niezależnym od wpływu rodziców.
Rodzina to nie tylko rodzice, to także wujkowie, ciocie , babcie.... czyli wszyscy ci, których spotkamy podczas niedzielnych obiadów, rodzinnych spotkań czy świąt. Wizyta u przyszłych teściów to również ogromny stres, którego doświadczył albo doświadczy większość z nas. Sakramentalnym stają się pytania o datę ślubu czy też opowieści, jak to za dawnych czasów wyglądały zaloty. To właśnie jest presja społeczna, która - choć na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy - potężnie wpływa na nasze życie. Dlaczego więc jest tyle poradników dotyczących tego, jak radzić sobie ze stresem podczas rozmów kwalifikacyjnych, a nie ma tak istotnego – Jak radzić sobie ze stresem podczas obiadu u teściów..?
Kończąc temat rodziny, a przechodząc do oddziaływania innych osób na nasze życie, wspomnę tylko o sytuacjach znanych już nie tylko z komedii, w których „pożycza się” kolegę z pracy na obiad u rodziców czy wesele w rodzinie. Dlaczego? - właśnie dlatego, żeby wszystkim dociekliwym ciociom i babciom dać „zastępczy” temat do rozmowy. Lepiej niech komentują jak wyglądał garnitur nowego partnera, niż miały by znowu pytać Kiedy w końcu sobie kogoś znajdziesz...?
Co więc robić, by nie obrazić wścibskich cioci, a jednocześnie nie wplątać się szereg kłamstw? Najlepszą ripostą jest żart, który nie tylko pozwoli nam nie odpowiedzieć na pytania tych nadmiernie ciekawskich, ale też rozluźni napiętą tego typu pytaniami atmosferę. A cóż mają począć osoby, które nie potrafią na poczekaniu wymyślić ciekawej i humorystycznej riposty? Czasem można przygotować kilka odpowiedzi-wymówek na tego typu pytania, a czasem po prostu przytulić ciocię i powiedzieć jej puszczając oko, że młodzi też mają swoje tajemnice...
Siła wpływu społecznego
Wspomniana wcześniej presja społeczna to jedna z sił, które pchały i pchają do przodu naszą i nie tylko naszą cywilizację. Naśladowanie innych w wielu przypadkach jest nam społecznie pomocne, bo cóż robimy, gdy nie wiemy jak się zachować? Naśladujemy zachowania tych, którzy są wokół nas. Społeczny dowód słuszności to potężna siła, który popychała ludzi nie tylko do wielkich czynów, ale i dziwnych zachowań, a nawet do zbiorowych samobójstw. A jaki ma on wpływ na życie singli? W swej istocie społeczny dowód słuszności polega na „ślepym” naśladowaniu innych. Skoro wiele osób postępuje tak, a nie inaczej, to na pewno ich działanie jest słuszne. Skoro wszyscy poszukujący partnerów zachowują się w pewien określony sposób, to pewnie jest to skuteczne i dobre.
Najprostszą metodą przeciwdziałania ślepemu naśladownictwu jest...zdrowy rozsądek. Czasem wystarczy po prostu pomyśleć. To, że Kasia z Tomkiem, którzy właśnie w ostatnią sobotę się pobrali, na pierwszej randce byli na ściance wspinaczkowej, nie daje gwarancji wszystkim, wybierającym tą atrakcję jako miejsce pierwszego spotkania. Sposób na osiągnięcie sukcesu przez innych nie zawsze musi skutkować w naszym przypadku. Każdy z nas jest przecież inny....Nie dajmy się też zwariować i nie kopiujmy ślepo innych par. Jarek z Anią , gdy mieli kryzys, pojechali na wspólne wakacje...Piotrek z Agą też naprawili swój związek podczas wspólnej wyprawy w góry. Nie oznacza to jednak, że jest to stuprocentowa recepta na każdy kryzys. Warto korzystać z doświadczeń innych, ale przede wszystkim patrzeć na własne upodobania i pragnienia.
Z wpływem społecznym wiąże się też inna zależność, który silnie determinuje nasze zachowanie - uległość autorytetom. Od początku funkcjonowania wśród ludzi uczymy się, że autorytet symbolizuje rację - najpierw rodzice i ludzie starsi, potem nauczyciele, wreszcie wykładowcy, przełożeni czy uznane społecznie autorytety. Badania psychologów pokazują, że ulegamy autorytetom dużo silniej, niż nam się wydaje. W pewnym eksperymencie ludzi gotowi byli porazić drugiego człowieka śmiertelną dawką prądu tylko dlatego, że obok stała osoba reprezentująca autorytet. Starajmy się więc choć przez chwilę zastanowić i przefiltrować wskazówki znawcy tematu z kolorowego pisemka lub dobrze przemyśleć radę usłyszaną od najbardziej doświadczonego w sprawach damsko-męskich kolegi z firmy. W wielu przypadkach autorytet może być jedynie pozorny, a sytuacja odnośnie której ktoś nam doradza, zupełnie mu nieznana (choć nie zawsze się do tego przyzna - żeby nie stracić w oczach innych – tutaj znów wracamy do społecznego funkcjonowania człowieka). Korzystajmy więc z mądrości prawdziwych autorytetów, ale pozostawmy także miejsce na własne wyczucie i intuicję.
Chciałbym poruszyć jeszcze jeden wątek dotyczący psychologii społecznej. Często mówi się w takim przypadku o konformizmie, czyli pogodzeniu się ze zdaniem grupy, uleganiu grupie. Czytelnicy tego portalu mogą uważać się za nonkonformistów, w końcu to ludzie samodzielni, często z sukcesami zawodowymi, niezależni od innych. Takie osoby pozornie nie ulegają lub w mniejszym stopniu ulegają presji grupy. Sprawa ma się podobnie, gdy spojrzymy na nastolatków - wielu z nich jest niezależnych, wręcz wyłamujących się z grupy. Po części jest to prawda, wyłamują się oni na przykład z klasy, są niezależni od opinii pewnych osób, z drugiej jednak strony zawsze przynależą do jakieś innej społeczności. Zawsze znajdzie się grupa osób, z których zdaniem będziemy się liczyli – najbliższe sąsiadki, koleżanki z czasów liceum, koledzy z drużyny czy też grupa dyskusyjna na forum... Nonkonformizm singli, podobnie jak nastolatków jest więc zazwyczaj tylko iluzją....
Tworząc związek pamiętajmy, że działają na niego także inni ludzie. Pamiętajmy, to znaczy zwracajmy na nich uwagę, ale nie dajmy się zwariować presji społecznej. To my sami budujemy nasze szczęście... Czasem zastanówmy się więc, czy robię coś, wybieram kogoś, decyduję się na coś, bo naprawdę tego chce, bo tego z serca pragnę, czy tylko dlatego, że inni patrzą i że jakoś tak wypada.....
![]() | Marcin Kochanowski |
Pozostałe porady:
![]() | Partner w wieku ojca |
![]() | Seks na pierwszej randce |
![]() | Skuteczna komunikacja w związku |
![]() | Jak się kłócić? |
![]() | Mieszkać przed ślubem razem czy nie? |
![]() | Partnerstwo czy tradycyjny damsko – męski podział ról w związku? |
![]() | Intercyza – rozsądek czy brak zaufania? |
![]() | Zazdrość – zdrowa emocja czy niszcząca obsesja? |
![]() | Kompromisy w związku – zwycięstwo czy przegrana? |
![]() | Potrzeba bliskości a potrzeba wolności w związku |
![]() | Poszukiwanie partnera przez internet |
![]() | Fotografie w sieci |
![]() | Pierwszy e-mail |
![]() | Korespondencja w sieci |
![]() | Pierwsze wrażenie |
![]() | Rozmowy na pierwszej randce |
![]() | Związki na odległość |
![]() | My i nasze dzieciaki |





















